sobota, 2 stycznia 2016

9.Przy świetle i na brzydkim tle Będę całować tam gdzie chcę

-Halo, halo, a ktoś mi uświadomi skąd ty Fabian znasz Zuzie?- pyta Karol
-Jej rodzice mieszkają koło moich. Poznaliśmy się jakoś miesiąc temu
-Świat jest mały- uśmiecham się
-Jest mały,a teraz cie porywam- mówi Andrzej i ciągnie mnie w tylko sobie znanym kierunku

Ten to jest oryginalny zabrał mnie na stadion dla lekkoatletów. Siedzimy na krzesełkach i pijemy colę, którą nie wiem skąd on wytrzasnął. Widzę, że coś go gryzie i chce mu pomóc.
-Co się dzieje Wronka?
-Masz jakieś plany na wakacje?- odpowiada pytaniem na pytanie
-Szczerze to nie, ale co to ma wspólnego z tym co cię martwi?
-Rozmawiałem wczoraj z trenerem...
-I?- pytam i kładę mu dłoń na ramieniu
-Nie jadę z chłopakami. Jestem za słaby nawet na drugi skład. Wszystko się wali
-Jaki przepraszam jesteś? Czy ty się słyszysz? Co się z tobą dzieje?- pytam i patrzę w jego oczy- spójrz m w oczy i powiedz jedno. Zrobiłeś wszystko co mogłeś?
-Nie...
-To znaczy?
-Przez to wszystko dookoła odpuściłem. Zaniedbałem formę i dlatego nie jadę. Latałem na wszystkie jej posyłki i brakowało mi czasu dla przyjaciół, na dbanie o kondycje, o siebie, zaniedbałem treningi. Wiem to i rozumiem Stefana, nie jest mnie pewny, a chłopacy są w lepszej formie.
-I co z tym zrobisz?- pytam i się delikatnie do niego uśmiecham
-Po pierwsze się zregeneruje, po drugie przyłożę do siatkówki jeszcze bardziej, po trzecie odetnę się całkowicie od niej, a po czwarte- przerywa
-A po czwarte co?- zadaję mu kolejne pytanie
-A po czwarte to- mówi i całuje mnie delikatnie po czym szepcze w usta- zawalczę o kogoś
-To chyba dobry plan- uśmiecham się szeroko- ale chyba ostatnio za często mnie całujesz
-To ty mnie całujesz- śmieje się- nie patrzysz nawet, że to miejsce publiczne
-Będę całować tam gdzie chcę- mówię i opieram głowę na jego ramieniu


-Witaj Kochanie, a co ta suka tu robi- słyszę gdy wracamy pod ośrodek
-O Jowita, też miło cię widzieć- uśmiecham się sztucznie- swoją drogą chyba musisz iść do jakiegoś specjalisty skoro pytasz Andrzeja po co tu przyjechałaś- mówię, a siedzący przed ośrodkiem Grzesiek Łomacz wybucha śmiechem
-Po co tu przyjechałaś- pyta Andrzej
-No dzisiaj dzień odwiedzin tak? Więc dziewczyny, partnerki i rodziny przyjeżdżają
-No właśnie, a ty się zgubiłaś?
-No przestań Misiu ty chyba nie mówiłeś serio wtedy
-Mówiłem. Nikt nie będzie obrażał Zuzy i zakazywał mi kontaktu z nią. A już w szczególności nie ty, poza tym zrozumiałem coś ważnego.
-Co niby?
-Że miałem w dupie to, że mnie wykorzystywałaś tylko dlatego, że byłam moim wyjściem awaryjnym, ale wiesz co koniec z tym. I mówię ci po raz ostatni, że nie chcę cie już widzieć

..........................................................
Przepraszam poprawię się! Po prostu mam urwanie dupy na uczelni, ale zaczynam wszystko ogarniać. Szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia siatkarskich marzeń i tego najważniejszego na styczeń biletów do Rio dla naszych orłów!

1 komentarz:

  1. Na początek to cię powinam tak zdrowo zrypać ale ważne że dodałaś nowy. Co do rozdziału jak zawsze cudo. Ta cała Jowita zaczyna mnie powoli wk... to na tyle z mojej strony. Czekam na kolejny rozdział i mam nadzieje że nie bede musiała czekać miesiąc
    Pozdrawiam Cam :-*

    OdpowiedzUsuń