wtorek, 20 października 2015

5.Poluje na chwile by tylko z Tobą być

Brakowało mi tej atmosfery, tej wiary i tego wsparcia na meczach, które mogę poczuć siedząc na trybunach i czekając na koniec meczu. Razem z Olką drzemy się w niebo głosy i mam w dupie to czy jutro będę mogła mówić, a nawet śpiewać najważniejsze dla mnie jest teraz to żeby pokazać jak bardzo wspieram chłopaków i jak bardzo pochłonęła mnie ta cała otoczka. muszę przyznać, że atmosfera na meczach jest teraz jeszcze lepsza niż kiedyś i to co widziałam przez ten długi czas tylko na ekranie laptopa i telewizora to tak naprawdę tylko marna namiastka tego co dzieję się z człowiekiem kiedy faktycznie jest wśród "swoich"- wśród kibiców. Chłopakom został do zdobycia jeszcze jeden punkt... Jeden punkt i zdobędą brązowy medal na który tak bardzo zasłużyli bo to co robią na boisku to zdecydowanie spektakl zadedykowany kibicom. Mrugam dosłownie na sekundę i wtedy zostaję przytulona przez Olkę i już wiem, że mają brąz.
-Udało im się wygrali!- wrzeszczy mi blondynka do ucha
-wiedziałam, że im się uda- szepczę jej na ucho, a w oczach mam łzy szczęścia
-musimy się do nich przecisnąć
-leć... ja poczekam- popycham ją. Nie chcę pchać się na boisko bo i tak dużo osób patrzy na mnie z zainteresowaniem, a to dzisiaj nie ja powinnam być gwiazdą. Gwiazdy stoją na boisku, a jedna z nich chyba szuka mnie wzrokiem więc macham i pokazuje uniesiony kciuk w górę. Widzę, że macha mi, że mam zejść do niego, więc powoli tam idę. W końcu jestem przy bandach i chcę przejść na boisko, ale ktoś mi to utrudnia
-Niestety kibice nie mogą, chłopacy później podejdą- mówi mi jakiś duży facet
-Ta Pani zdecydowanie może- widzę jak Andrzej się uśmiecha i pomaga mi przejść na boisko
-Brawo mistrzu- uśmiecham się - wygraliście to
-mówiłem, że przynosisz mi szczęście- całuje mnie w poliko i przytula- swoją drogą szalałaś na tych trybunach tak jak kiedyś
-bo zapomniałam jakie to fajne- szczerzę się - poza tym miałam ładnie kibicować
-kurde zaraz dostane medal
-to leć, a spotkamy się w mieszkaniu
-idziemy na imprezę. Jak wrócę to masz być odjebana jak na 18 Darasa
-hahahahahahaha czy ty mnie właśnie zapraszasz jako osobę towarzyszącą
-coś w tym stylu- uśmiecha się- i nawet zaznasz zaszczytu i zrobię sobie z tobą zdjęcie na insta
-matko nie wiem czy zasłużyłam- patrzę na telefon, który zaczyna mi dzwonić
-przepraszam cię to mój agent. Widzimy się w mieszkaniu tak?
-Tak Zozol

Po rozmowie z agentem pojechałam do mieszkania taksówką i uznałam, że dzisiaj specjalnie dla niego się postaram. Moje włosy podkręciłam, zrobiłam staranny makijaż, a cielsko wbiłam w to cudo, które dostałam od koleżanki z teatru na urodziny, do tego te buty i byłam gotowa. Kiedy je zakładałam usłyszałam jak do mieszkania ktoś wchodzi.
-Młoda daj mi 10 minut i lecimy- usłyszałam i zaraz go nie było, weszłam do jego pokoju i zobaczyłam, że na desce do prasowania leży koszula, więc postanowiłam ją wyprawować.
-O kurwa- usłyszałam za sobą- u Darka byłaś zajebista ale teraz to... wow.
-A ty tak się nie gap tylko ubieraj tę koszulę i robimy to obiecane zdjęcie...

Po krótkiej kłótni w drodze do klubu to ja na swojego instagrama dodałam nasze selfie z medalem i co? I już miałam w cholerę powiadomień z aplikacji. Wysiedliśmy przed klubem i ruszyliśmy do środka gdzie jak się okazało już było spora część drużyny. Przywitaliśmy się w wszystkimi i nawet nie wiem kiedy wylądowaliśmy na parkiecie. Bawiliśmy się tak jak kiedyś czyli idealnie jednak stwierdziliśmy, że idziemy na drinka. Nie wiem jakim cudem ale w loży była cała drużyna i inni, a tam dalej było miejsce.
Razem z Olą poszłyśmy do łazienki, a gdy wracałyśmy gadałyśmy w najlepsze.
-Mówię ci jak wy zajebiście razem na tym parkiecie wyglądaliście. Daje wam kilka dni i będziecie parą. Przecież wy tak do siebie pasujecie- nadawała Ola- hej Zuza co się stało- spytała gdy zobaczyła,że stoję i patrzę w jedno miejsce. Jej wzrok skierował się w ten sam kierunek- o kurwa...



..................................................................................................................................
Nadrobię obiecuję ale wy musicie mnie motywować bo mam z tym problem. jak się podoba? Czy wy też uważacie, że FIVB robi sobie ze światowej siatkówki cyrk i pośmiewisko?

6 komentarzy:

  1. Rozdział super. Ciekawa jestem co zobaczyła zuza. Co do FIVB nie mi to oceniać. Ja tam się ciesze że Polska awansowała na 2 miejsce w rankingu. Szkoda tylko że nie mamy narazie awansu do Rio ale wierze w naszych i na pewno uda nam się awansować.
    Pozdrawiam i czekam na kolejny;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba bo w sumie twój komentarz zmotywował mnie do napisania tego rozdziału. Ja oczywiście też się cieszę z awansu Naszych ale wiem jak wkurzona bym była na miejscu Francuzów. A do Rio awans w styczniu musi być.

      Usuń
  2. Bo zapewne gdyby nie Andrzej i to co on jak mniemam wyprawia to pewnie bym nie skomentowała. Ale mam jednak nadzieję, że to nie Andrzej robi coś złego. Bo ja mam takie cholerne przeczucie, że on coś odpiernicza.Mam nadzieję, że szybko wyprowadzisz mnie z błędu.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej bad boy? Kto to wie... na bank to co zobaczyła Zuz ją zszokowało ale chyba potrzymam was nie pewności jakiś miesiąc, żeby kontynuować tradycję. Co ty na to?

      Usuń
    2. Nie wiem jak inni ale ja się nie zgadzam.Nie wszystkie tradycje trzeba podtrzymywać. ;-)

      Usuń
  3. Ja też mam przeczucie że to Andrzej coś odwala. Mam nadzieje że się myle

    OdpowiedzUsuń