-Nie córeczko. Czas najwyższy żebyś kogoś sobie znalazła, a syn Marysi jest prawnikiem
-Błagam Cię wiesz dobrze, że nigdy go nie lubiłam poza tym on jest nudziarzem- mówię i odpisuje na smsa
-dziecko ale ja chce się doczekać wnuków, poza tym zostaw ten telefon jak ze mną rozmawiasz- marudzi dalej
-Masz jeszcze syna, więc niech on też się postara- mówię gdy dzwoni dzwonek do drzwi- pójdę otworzyć.
Otwieram drzwi rzucam się na szyję osobie, która za nimi stała.
-Co ty tu robisz?
-Coś wspominałaś, że chcesz jechać na Memoriał, a popsuł Ci się samochód- odpowiada
-Mówiłam Ci już, że cię uwielbiam?
-Nie
-To chodź do salonu, mama się ucieszy jak cie zobaczy- mówię i ciągnę go za rękę- Mamuś mamy gościa
-Andrzejek? Jak ty wyrosłeś i wyprzystojniałeś no nie to samo dziecko- przytula go moja mama
-Za to Pani piękna jak zawsze
-To wy sobie słodźcie, a ja się przebiorę i możemy jechać
Po około 15 minutach schodzę z walizką z góry, a w salonie co widzę? Moją mamę w najlepsze śmiejącą się z Andrzejem.
-Przeszkadzam?- pytam
-Córeczko cofam wszystko co mówiłam Ci o Arkadiuszu zapomnij! Przy ołtarzu to ja cię chcę zobaczyć tylko i wyłącznie z Andrzejkiem
-Co?! Nie wiem co wy piliście ale...
-Ale my musimy się zbierać bo trener mnie zabije jeżeli się spóźnimy- wziął moją walizkę- do zobaczenia mam nadzieję niedługo
-Do widzenia dzieci i uważajcie na siebie- pożegnała nas moja rodzicielka i zamknęła za nami drzwi.
-Coś ty jej zrobił? Jeszcze 30 minut temu chciała mnie umówić na randkę z synem swojej przyjaciółki
-Ma się ten urok osobisty. Wskakuj do środa- wskazał na auto i spakował moją walizkę
Po jakiejś godzinie jady postanowiliśmy zjechać na jakąś stacje paliw na coś do picia bo oczywiście woda, którą środkowy miał w aucie sprawiła mi małą niespodziankę i zalała mnie całą.
-To co ja skoczę coś kupić a ty mi schnij na dworze
-Super wszyscy będą widzieć mnie w mokrej sukience- założyłam ręce na piersi jak obrażone dziecko i oparłam się o bok samochodu
-Całe szczęście nie bez niej bo musiałbym pokazać tym facetom z auta obok, że nie mogą się tak na ciebie gapić- wyszeptał mi do ucha
-A niby dlaczego? Może jest tam miłość mojego życia i właśnie uwiodę go tym stro- przerwał mi namiętnie całując, a ja zapomniałam o wszystkim dookoła i odwzajemniłam pocałunek
-To co mówiłaś?- spytał gdy oderwał się od moich ust
-Emmm chyba coś o tym, że potrzebuje napić się czegoś zimnego
-Też tak uważam, gorąco się zrobiło- założył mi kosmyk włosów za ucho- tylko grzecznie mi tu
-Dobrze tatusiu- zaśmiałam się
-Oj uwierz mi, że do twojego taty to mi daleko- powiedział i poszedł, a ja otworzyłam sobie bagażnik i walizkę, żeby znaleźć coś na przebranie- czego ty tam szukasz?
-Zobaczysz za chwilę, zaraz wracam- i pobiegłam do łazienki, gdzie się przebrałam w coś suchego i wróciłam do auta- jestem szefie możemy jechać
-Jak ja mam się skupić na drodze skoro masz goły brzuch i jeszcze bardziej odkryłaś nogi?
-Postaraj się- pocałowałam go w policzek
-Nie ułatwiasz
-Mogę utrudnić- zaśmiałam się- a i planuje zrobić jakieś fajne selfie na instagram,więc wyglądaj dobrze
-Skarbie ja zawsze wyglądam dobrze, ale mam lepszy pomysł
-To znaczy?
-Przekonasz się już niedługo- chwycił moją dłoń i złożył na niej pocałunek
.................................................................................................................
Nie po miesiącu, więc chyba dobrze. Jak myślicie co to za pomysł i jak wam się podoba?
-dziecko ale ja chce się doczekać wnuków, poza tym zostaw ten telefon jak ze mną rozmawiasz- marudzi dalej
-Masz jeszcze syna, więc niech on też się postara- mówię gdy dzwoni dzwonek do drzwi- pójdę otworzyć.
Otwieram drzwi rzucam się na szyję osobie, która za nimi stała.
-Co ty tu robisz?
-Coś wspominałaś, że chcesz jechać na Memoriał, a popsuł Ci się samochód- odpowiada
-Mówiłam Ci już, że cię uwielbiam?
-Nie
-To chodź do salonu, mama się ucieszy jak cie zobaczy- mówię i ciągnę go za rękę- Mamuś mamy gościa
-Andrzejek? Jak ty wyrosłeś i wyprzystojniałeś no nie to samo dziecko- przytula go moja mama
-Za to Pani piękna jak zawsze
-To wy sobie słodźcie, a ja się przebiorę i możemy jechać
Po około 15 minutach schodzę z walizką z góry, a w salonie co widzę? Moją mamę w najlepsze śmiejącą się z Andrzejem.
-Przeszkadzam?- pytam
-Córeczko cofam wszystko co mówiłam Ci o Arkadiuszu zapomnij! Przy ołtarzu to ja cię chcę zobaczyć tylko i wyłącznie z Andrzejkiem
-Co?! Nie wiem co wy piliście ale...
-Ale my musimy się zbierać bo trener mnie zabije jeżeli się spóźnimy- wziął moją walizkę- do zobaczenia mam nadzieję niedługo
-Do widzenia dzieci i uważajcie na siebie- pożegnała nas moja rodzicielka i zamknęła za nami drzwi.
-Coś ty jej zrobił? Jeszcze 30 minut temu chciała mnie umówić na randkę z synem swojej przyjaciółki
-Ma się ten urok osobisty. Wskakuj do środa- wskazał na auto i spakował moją walizkę
Po jakiejś godzinie jady postanowiliśmy zjechać na jakąś stacje paliw na coś do picia bo oczywiście woda, którą środkowy miał w aucie sprawiła mi małą niespodziankę i zalała mnie całą.
-To co ja skoczę coś kupić a ty mi schnij na dworze
-Super wszyscy będą widzieć mnie w mokrej sukience- założyłam ręce na piersi jak obrażone dziecko i oparłam się o bok samochodu
-Całe szczęście nie bez niej bo musiałbym pokazać tym facetom z auta obok, że nie mogą się tak na ciebie gapić- wyszeptał mi do ucha
-A niby dlaczego? Może jest tam miłość mojego życia i właśnie uwiodę go tym stro- przerwał mi namiętnie całując, a ja zapomniałam o wszystkim dookoła i odwzajemniłam pocałunek
-To co mówiłaś?- spytał gdy oderwał się od moich ust
-Emmm chyba coś o tym, że potrzebuje napić się czegoś zimnego
-Też tak uważam, gorąco się zrobiło- założył mi kosmyk włosów za ucho- tylko grzecznie mi tu
-Dobrze tatusiu- zaśmiałam się
-Oj uwierz mi, że do twojego taty to mi daleko- powiedział i poszedł, a ja otworzyłam sobie bagażnik i walizkę, żeby znaleźć coś na przebranie- czego ty tam szukasz?
-Zobaczysz za chwilę, zaraz wracam- i pobiegłam do łazienki, gdzie się przebrałam w coś suchego i wróciłam do auta- jestem szefie możemy jechać
-Jak ja mam się skupić na drodze skoro masz goły brzuch i jeszcze bardziej odkryłaś nogi?
-Postaraj się- pocałowałam go w policzek
-Nie ułatwiasz
-Mogę utrudnić- zaśmiałam się- a i planuje zrobić jakieś fajne selfie na instagram,więc wyglądaj dobrze
-Skarbie ja zawsze wyglądam dobrze, ale mam lepszy pomysł
-To znaczy?
-Przekonasz się już niedługo- chwycił moją dłoń i złożył na niej pocałunek
.................................................................................................................
Nie po miesiącu, więc chyba dobrze. Jak myślicie co to za pomysł i jak wam się podoba?