Dziękowałam w tym momencie Bogu za to, że udawanie emocji i ukrywanie ich dał mi jako dar. Mimo tego, że moje serce właśnie pękało na miliony kawałeczków to twarz chyba nie pokazywała żadnych emocji.
-Zuzia ok?- spytała blondynka
-Tak. Dlaczego miało by być inaczej?-spytałam spokojnie, chociaż w środku miałam ochotę krzyczeć
-No bo...
-...bo co? Bo właśnie widzę, że mój przyjaciel całuje się z jakąś dziewczyną?
-Zuzia... to musi się dać jakoś wyjaśnić
-O popatrz teraz jeszcze ją przytulił- udawałam, że jej nie słyszę, w tym momencie mój PRZYJACIEL spojrzał w naszym kierunku i ruszył ze swoją towarzyszką
-Zozol, Olka poznajcie to Jowita moja hhmmmm przyjaciółka- zmieszał się wyraźnie
-Z tego co wiem to z Zuzią też się przyjaźnisz, a jakoś w ślinę z nią nie poszedłeś- zironizowała Ola
-Daj spokój Aleksandro. Cześć Zuzia- podałam dziewczynie rękę- to co ja ci już nie będę potrzebna, więc wybacz ale idę na parkiet- odwróciłam się jak najszybciej i chwyciłam za rękę najbliżej stojącego mnie chłopaka z drużyny- Błagam Wojtek o nic nie pytaj...
Obudziłam się z ogromnym kacem i w dodatku nie w mieszkaniu Andrzeja. Powoli wstałam i odkryłam, że mam na sobie jakąś koszulkę, a moja sukienka i szpilki leżą na fotelu. Wyszłam z sypialni i poszłam za nosem czyli do kuchni.
-Cześć- wychrypiałam
-Cześć Zuziek- uśmiechnął się chłopak- kawa czy tabletka?
-Kawa i pytanie
-No jakie?
- Jakim cudem jestem u ciebie i czy to ty mnie przebrałeś- pytam, a on parska śmiechem
-byłaś najebana, a do Andrzeja nie chciałaś jechać. Przebrałaś się sama ale pewnie będziesz miała pełno siniaków- zaśmiał się
-Dzięki za nocleg Wojtuś
-Nie ma sprawy- podał mi kawę- a teraz mów co się stało?
-Nic..
-Zuzek mów mi możesz zaufać
-Kim jest Jowita?
-Nie mów, że wróciła
-a gdzie była?
-miałem nadzieję, że w piekle ale widać tam też jej nie chcieli... To hmmm jakby to ująć kuzynka Kacpra. Istny anioł zguby. Dziewczyna tak słodka i niewinna z pozoru, a przy okazji tak manipulująca i wredna.
-Nie lubisz jej...
-Masz rację. Nie lubię jej bo przez nią i jej sprytne gierki mój przyjaciel nie widzi co traci bo ona znowu zawróciła mu w głowie
-o czym ty mówisz?
-o tym, że zawsze pojawia się miesza Andrzejowi w życiu, a później znika i zostawia go w rozsypce, a on tego nie widzi. Poza tym nie widzi ciebie i tego, że skoro wróciłaś to powinien zawalczyć bo będzie sobie pluł w brodę, którą zapuszcza namiętnie, że znowu cię stracił
-spytam jeszcze raz... O co ci chodzi?- patrzę wyczekująco
-i tak za dużo powiedziałem. Musicie pogadać bo to nie ja jestem ci winien wyjaśnienia.
Wróciłam do mieszkania Andrzeja jakąś godzinę później. Z salonu dobiegały mnie śmiechy, a że do gościnnego tylko przez salon to ruszyłam w tamtym kierunku. Tam zastałam moje przyjaciela z Jowitą popijających kawę.
-matko Zuza gdzieś ty była. Martwiłem się- doskoczył do mnie i przytulił do siebie
-właśnie widzę jak umierasz ze strachu- zmierzyłam go wzrokiem
-Jowita właśnie przyszła. Miała mi pomóc cię znaleźć
-myślę, że Ola była by lepszą osobą do tego. Może dlatego, że cokolwiek o mnie wie
-Nie odzywa się do mnie od wczoraj w sumie nie wiem dlaczego. Ale powiedz gdzieś ty była?
-Mam dosyć lat żeby nie musieć ci się tłumaczyć
-ale mieszkasz u mnie i...
-... i właśnie przebieram się i jadę do Warszawy moje odwiedziny się skończyły zaczynam próby.
Do Warszawy wróciłam z Olką i Karolem, którzy zaproponowali podwózkę w drodze na wakacje, więc skorzystałam. Zamknęłam się w pokoju w domu rodziców ze stosem piosenek, scenariuszem i telefonem. Potrzebowałam totalnego resetu, a zapewnić mi go mogła tylko muzyka. Zawsze tak robiłam problemy starałam się zaśpiewać, a mój problem miał ponad dwa metry...
................................................................................................................................
Co prawda ja wolę tradycje ale co mi tam poświęcę się i dodam wcześniej ale nie przyzwyczajajcie się :*
Wiedziałam. Nosz kurcze wiedziałam ze Andrzej coś odwali. Miałam racje. Fajnie że dodałaś nowy tak szybko a nie po miesiącu jak mówiłaś. Rozdział super czekam na wiecej :-)
OdpowiedzUsuńMam ostatnio jakąś wenę i jak tylko włączam laptopa i zaczynam pisać to jakoś tak idzie, a przez babskie przypadłości pół nocy nie spałam, więc korzystajcie :* cieszę się, że się podoba :D
UsuńNosz cholera jasna wiedziałam! Jak ja się niezmiernie cieszę, że dodałaś szybciej rozdział i że ja weszłam na kompa i go zobaczyłam. I w ogóle mam nadzieję, że ta Jowita szybko Andrzeja rzuci, a on w końcu zrozumie co czuje do Zuzy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
Hmmm a może Jowita to ta jedyna, a Zuzka źle ulokowała swoje uczucia? Cieszę się że ci się podoba
UsuńJaja se robisz? Jaka jedyna ja się pytam jaka jedyna? Zuza ma być z Andrzejem. A tą całą Jowite możesz wysłać nawet na księżyc.;-)
UsuńKiedy nowy ???
OdpowiedzUsuń